 |
| Kraków, os. Teatralne 37 |
Twórcy zespołu: UKS Dobry Wynik
Rodium S.j.
ZSOS Nr 2
|
Opinie pomeczowe:
|
| Najważniejsze, że ten mecz wygraliśmy. Większość zawodników dopiero wznowiła treningi, dlatego gra była taka, a nie inna. |
Trener Ryszard Pozłutko 15.09.2006
|
| Dwumecze nam nie służą.
Poprzednie sobotnio-niedzielne mecze nie były dla nas szczęśliwe. Teraz historia się powtórzyła. Poprzednio po wygranej w sobotę 3:0 z DWUNASTKĄ polegliśmy 2:3 w Bobowej. Teraz po wygranej 3:0 z HEJNAŁE przegraliśmy 0:3 z WANDĄ. Może lepiej nie rozgrywać w takim układzie meczów. |
Kibic zespołu 29.01.06
|
| Nie zagrał w naszej drużynie jeden z czołowych zawodników, wóczas gra byłaby z pewnością inna. Czy byliśmy w stanie dzisiaj wygrać z Wami w pełnym składzie. Chyba nie ? Dzisiaj byliście od nas lepsi. |
Działacz HEJNAŁU Kęty 28.01.06
|
| Zawodnicy w czasie gry popełniają błędy, także sędziemu może zdażyć się błąd. Dobrze, że wygraliście ten trzeci set przy tak niekorzystnym dla Was wyniku, gdyż w dalszych setach mogło być różnie. |
Sędzia spotkania z HEJMAŁEM Kęty.
|
| Sobotni mecz z HEJNAŁEM Kęty pokazał, że na własnej hali jesteśmy drużyną nie do ogrania. Zawodnicy zagrali w bardzo dobrym stylu pokazując przeciwnikowi swoją wyższość pod każdym względem. Należy pochwalić cały zespół.
Zupełnie inna drużyna wystąpiła w niedzielnym meczu przeciwko WANDZIE. Na parkiet wyszli zawodnicy zagubieni, przestraszeni. Brakowało im wiary w siebie. Pomimo tak pesymistycznego nastawienia potrafili zagrać niezły mecz.
W przypadku wygranej bylibyśmy w czołówce tabeli. Był to też bardzo ważny mecz dla naszego przeciwnika. Dawno nie widziałem tak zdenerwowanego trenera WANDY. |
Jurek Kotwica 29.01.2006
|
| Małym pocieszeniem jest fakt, że przegraliśmy dwa mecze po ambitnej i zażartej walce. Liczą się efekty, a u nas niestety są mizerne. Z najlepszymi przegrywamy po zaciętej walce, ze słabymi po fatalnej grze. W rezultacie powoli zagraża nam widmo spadku do IV ligi. Nie można zarzucić naszym zawodnikom woli walki i ambicji. Może zbyt pewność siebie i wysokie mniemanie o sobie w tych meczach przesądziły o naszych przegranych. Może warto zweryfikować poglądy o swoich umiejętnościach i jeszcze bardziej przyłożyć się do pracy.
Gdybyśmy byli zespołem zaawnsowani wiekowo pewnie należało by przejśc nad przegraną do porządku dziennego. Ale nasz zespół składa się z zawodników, przed którymi dopiero otwiera się droga do kariery siatkarskiej, z ta też i te słowa krytyki.
Cieszy fakt udanych wejść Adasia Klimy, który zademomstrował wielki spokój i opanowania, a przy tym i dobre zagranie. |
Sponsor Jerzy Kotwica 13.11.2005
|
| W tych dwóch meczach chłopcy zagrali maksa. Więcej odnich na tym etapie nie można wymagać. Dali z siebie wszystko. |
Trener Ryszard Pozłutko 12.11.2005
|
| Lepiej by było gdyby wygrała drużyna RODIUM, ale zadecydowało doświadczenie. Tak jest w przypadku młodych zawodników, gdzie dużą rolę odgrywają emocje i wówczas w najważniejszych momentach nie wychodzi gra. |
M. Nowak - nauczycielka WF
|
| Każdy mecz przeżywam tak jakbym sam grał na boisku. Po meczu czuję wszystkie obolałe mięśnie. Tak samo, a może jeszcze bardziej przeżyłem mecz z Dunajcem. Chłopaki zagrali wspaniale. Przed czwartym setem zastanawiałem się co zrobić aby wygrać ten mecz. Zastanawiałem się czy przesunąć ustawienie o jednego czy o dwóch zawodników. Tutaj okazała się trafna podpowiedź Ryśka Pozłutko, który stwierdził trzeba przesunąć ustawienie całego zespołu o 3. Skorzystałem z tej podpowiedzi, gdyż znam zasób wiadomości na temat taktyki w grze w piłce siatkowej mojego kolegi. Jego doświadczenie zdobyte w czasie wieloletniej pracy trenerskiej i współpracy ze znakomitymi trenerami zaowocowały. Gdy przeciwnik połapał się o co to w tym czwartym secie chodzi, my już odskoczyliśmy na bezpieczą odległość punktową. Trzeba zauważyć, że mecz graliśmy bez Olszewskiego. Na ławce czekał na swoją szanse Raś, który robi bardzo duże postępy i już jest prawie pełnowartościowym zawodnikiem. |
Trener Mirosław Janawa 5.11.2005
|
| To był wspaniały mecz całej naszej drużyny. Nieprzeciętnie zagrał Rafał Kluczyński. Jego piłki zagrywane do Michała były wręcz wspaniałe, tak że Misiek mógł robić z nimi co chciała. Wszystkie jego piłki były zagrywane w punkt ponad siatkę tak jak powinno się grać. W koncówce seta Dawidowi Sorodze zadrżała ręka. Musi więcej popracować nad opanowaniem nerwów. Nie ujmuje to jego oceny gry w całym meczu. Bardzo dobrze, że potrafił pogodzić imprezę rodzinną z meczem. Ale po takim meczu wrócił do rodzinnej zabawy jak król i z pewnością zabawa była jeszcze bardziej udana. Ten mecz to nie była walka w stylu bójki na wiejskim weselu. Oprócz wyszkolenia zawodników dużą rolę odegrała taktyka. I w tym punkcie okazaliśmy się lepsi. |
Trener Ryszard Pozłutko 5.11.2005
|
| Po dłuższej przerwie wracamy do zamieszczania opinii pomeczowych wypowiadanych przez różne osoby. Zacznę może od własnej podsumowującej dotychczasową grę naszego zespołu. Dotychczasowe rozegrane mecze nie potwierdzały wielkości naszego zespołu. Po przeciętnej grze wygraliśmy pierwszy mecz w Ryglicach z bardzo jeszcze wówczas słabą drużyną. Wygraliśmy ze słabym Okocimiem, Bobową i po bardzo dramatycznym meczu z Tarnowem. Przegraliśmy w fatalnym stylu z Dwunastką i Olkuszem. Patrząc na te mecze trzeba stwierdzić, że nic wielkiego nie osiągneliśmy. Pewnie padną tutaj stwierdzenia, że czego można jeszcze wymagać. Może dla innej drużyny będą to duże osiągnięcia. Mnie się wydaje, że dla RODIUM NIE. Nie jesteśmy przeciętną drużyną. Mamy dwóch wspaniałych trenerów oraz bardzo zdolnych młodych zawodników i jestem przekonany, że stać ich na wygranie wszystkich meczów z dotychczasowymi rywalami. Potwierdzeniem mojej opinii jest mecz z DUNAJCEM. Pierwsze dwa sety były wręcz koncertowe na poziomie drugiej, a może pierwszej ligii. Wszyscy zawodnicy zagrali wspaniały mecz. Pozwoliłem sobie na wyróżnienie Michała Pozłutko, gdyż z uwagi że jest on synem mojego przyjaciele uważałem za niezręczne jego chwalenie. Jak dotychczas w swoich opiniach starałem się nie wyróżniać jego. Ale po tym meczu z DUNAJCEM nieuczciwością z mojej strony byłoby nie pochwalenie jego wspaniałej gry. Sposób rozgrywania piłki był wręcz mistrzowski. Chwaląc Michała nie ujmuję roli innych zawodników, których udział w zwycięstwie nie był mniejszy.
Mam nadzieję, że kolejne nasze mecze będą grane na tym poziomie i bedą mógł wymieniać kolejnych naszych zawodników |
J. Kotwica 5.11.2005
|