 |
| Krakw, os. Teatralne 37 |
Twrcy zespou: UKS Dobry Wynik
Rodium S.j.
ZSOS Nr 2
|
Opinie pomeczowe:
|
| Małym pocieszeniem jest fakt, że przegraliśmy dwa mecze po ambitnej i zażartej walce. Liczą się efekty, a u nas niestety są mizerne. Z najlepszymi przegrywamy po zaciętej walce, ze słabymi po fatalnej grze. W rezultacie powoli zagraża nam widmo spadku do IV ligi. Nie można zarzucić naszym zawodnikom woli walki i ambicji. Może zbyt pewność siebie i wysokie mniemanie o sobie w tych meczach przesądziły o naszych przegranych. Może warto zweryfikować poglądy o swoich umiejętnościach i jeszcze bardziej przyłożyć się do pracy.
Gdybyśmy byli zespołem zaawnsowani wiekowo pewnie należało by przejśc nad przegraną do porządku dziennego. Ale nasz zespół składa się z zawodników, przed którymi dopiero otwiera się droga do kariery siatkarskiej, z ta też i te słowa krytyki.
Cieszy fakt udanych wejść Adasia Klimy, który zademomstrował wielki spokój i opanowania, a przy tym i dobre zagranie. |
Sponsor Jerzy Kotwica 13.11.2005
|
| W tych dwóch meczach chłopcy zagrali maksa. Więcej odnich na tym etapie nie można wymagać. Dali z siebie wszystko. |
Trener Ryszard Pozłutko 12.11.2005
|
| Lepiej by było gdyby wygrała drużyna RODIUM, ale zadecydowało doświadczenie. Tak jest w przypadku młodych zawodników, gdzie dużą rolę odgrywają emocje i wówczas w najważniejszych momentach nie wychodzi gra. |
M. Nowak - nauczycielka WF
|
| Każdy mecz przeżywam tak jakbym sam grał na boisku. Po meczu czuję wszystkie obolałe mięśnie. Tak samo, a może jeszcze bardziej przeżyłem mecz z Dunajcem. Chłopaki zagrali wspaniale. Przed czwartym setem zastanawiałem się co zrobić aby wygrać ten mecz. Zastanawiałem się czy przesunąć ustawienie o jednego czy o dwóch zawodników. Tutaj okazała się trafna podpowiedź Ryśka Pozłutko, który stwierdził trzeba przesunąć ustawienie całego zespołu o 3. Skorzystałem z tej podpowiedzi, gdyż znam zasób wiadomości na temat taktyki w grze w piłce siatkowej mojego kolegi. Jego doświadczenie zdobyte w czasie wieloletniej pracy trenerskiej i współpracy ze znakomitymi trenerami zaowocowały. Gdy przeciwnik połapał się o co to w tym czwartym secie chodzi, my już odskoczyliśmy na bezpieczą odległość punktową. Trzeba zauważyć, że mecz graliśmy bez Olszewskiego. Na ławce czekał na swoją szanse Raś, który robi bardzo duże postępy i już jest prawie pełnowartościowym zawodnikiem. |
Trener Mirosław Janawa 5.11.2005
|
| To był wspaniały mecz całej naszej drużyny. Nieprzeciętnie zagrał Rafał Kluczyński. Jego piłki zagrywane do Michała były wręcz wspaniałe, tak że Misiek mógł robić z nimi co chciała. Wszystkie jego piłki były zagrywane w punkt ponad siatkę tak jak powinno się grać. W koncówce seta Dawidowi Sorodze zadrżała ręka. Musi więcej popracować nad opanowaniem nerwów. Nie ujmuje to jego oceny gry w całym meczu. Bardzo dobrze, że potrafił pogodzić imprezę rodzinną z meczem. Ale po takim meczu wrócił do rodzinnej zabawy jak król i z pewnością zabawa była jeszcze bardziej udana. Ten mecz to nie była walka w stylu bójki na wiejskim weselu. Oprócz wyszkolenia zawodników dużą rolę odegrała taktyka. I w tym punkcie okazaliśmy się lepsi. |
Trener Ryszard Pozłutko 5.11.2005
|
| Po dłuższej przerwie wracamy do zamieszczania opinii pomeczowych wypowiadanych przez różne osoby. Zacznę może od własnej podsumowującej dotychczasową grę naszego zespołu. Dotychczasowe rozegrane mecze nie potwierdzały wielkości naszego zespołu. Po przeciętnej grze wygraliśmy pierwszy mecz w Ryglicach z bardzo jeszcze wówczas słabą drużyną. Wygraliśmy ze słabym Okocimiem, Bobową i po bardzo dramatycznym meczu z Tarnowem. Przegraliśmy w fatalnym stylu z Dwunastką i Olkuszem. Patrząc na te mecze trzeba stwierdzić, że nic wielkiego nie osiągneliśmy. Pewnie padną tutaj stwierdzenia, że czego można jeszcze wymagać. Może dla innej drużyny będą to duże osiągnięcia. Mnie się wydaje, że dla RODIUM NIE. Nie jesteśmy przeciętną drużyną. Mamy dwóch wspaniałych trenerów oraz bardzo zdolnych młodych zawodników i jestem przekonany, że stać ich na wygranie wszystkich meczów z dotychczasowymi rywalami. Potwierdzeniem mojej opinii jest mecz z DUNAJCEM. Pierwsze dwa sety były wręcz koncertowe na poziomie drugiej, a może pierwszej ligii. Wszyscy zawodnicy zagrali wspaniały mecz. Pozwoliłem sobie na wyróżnienie Michała Pozłutko, gdyż z uwagi że jest on synem mojego przyjaciele uważałem za niezręczne jego chwalenie. Jak dotychczas w swoich opiniach starałem się nie wyróżniać jego. Ale po tym meczu z DUNAJCEM nieuczciwością z mojej strony byłoby nie pochwalenie jego wspaniałej gry. Sposób rozgrywania piłki był wręcz mistrzowski. Chwaląc Michała nie ujmuję roli innych zawodników, których udział w zwycięstwie nie był mniejszy.
Mam nadzieję, że kolejne nasze mecze będą grane na tym poziomie i bedą mógł wymieniać kolejnych naszych zawodników |
J. Kotwica 5.11.2005
|
| Za pośrednictwem internetu chciałbym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu RODIUM w rozgrywkach III ligi. Zajęcie 7 miejsca należy uznać, że zajęliśmy miejsce godne uznania. Z pewnością naszych zawodników stać było, aby walczyć o miejsce od 1 do 6. Wówczas bylibyśmy w glorii chwały. Ale należy się cieszyć tym co mamy.
Wraz z zakończeniem rozgrywek ligowych kończy się okres dwuletniego kontraktu z zawodnikami. Teraz pozostaje kwestia nowych kontraktów i dalszego sponsoringu przez naszą firmę. Zakończył się trudny okres rozgrywek ligowych, a teraz rozpoczyna się bardzo trudny okres negocjacji nad dalszym losem zespołu. Z pewnością ogólna sytuacja dwa lata temu była zdecydowanie korzystniejsza niż obecnie.
Mam nadzieję, że sprawy pójdą w dobrym kierunku |
Sponsor Jerzy Kotwica 22.02.2005
|
| Niespodziewane kontuzje M. Pozłutko i W. Lesiaka na piątkowym treningu sprawił, że na parkiecie wystąpiliśmy w zmienionym składzie. Widoczne to było na początku meczu, gdyż Marek rozgrywa całkiem inną piłkę niż Michał. Dlatego Dawid dostawał piłki do ataku zbyt blisko środka, gdy tymczasem przyzwyczajony on jest do ataków tuż przy antence. Zawodnicy zgotowali kibicom bardzo emocjonujące widowisko. |
Trener Mirosław Janawa 14.02.2005
|
| Sędziuję dużo meczy i nawet w meczach drugoligowych nie spotkałem się z takimi emocjami jakie zgotowali zawodnicy obu drużyn. Takiej zaciętej walki dawno nie widziałem, a to co robił zawodnik z numerem 3 z zespołu RODIUM to wielki popis gry siatkarskiej. Pokazał on swój wielki kunszt nie tylko w ataku, lecz także w obronie. W pierwszym secie były do mnie pretensje, ale trudno stwierdzić, że popełniłem błedy. To czy piłka odbiła się od sufitu nie mogę jednoznacznie stwierdzić dlatego zadecydowałem, że ta akcja będzie bez punktu. |
Sędzia spotkania 14.02.2005
|
| Mecz z Bobową wydawał się wszystkim prostym do wygrania. Rzeczywistośc okazała się inna. Niespodziewanie przegraliśmy pierwszego seta, w którym uwidocznił się brak naszego rozgrywającego Michała Pozłutko. Wraz z przebiegiem gry coraz lepiej w rolę rozgrywającego wczuwał się Marek Morczek. Przegranie seta upatrywałbym w eksperymentalnym składzie w jakim musiała wystąpić nasza drużyna po niespodziewanych kontuzjach M. Pozłutko i W. Lesiaka, niż w słabej grze zawodników. To, że wszyscy są pełnowartościowymi zawodnikami udowodnili w trzecim secie gdzie był mało spotykany wynik 35 do 33 dla naszego zespołu.
Podumowując należy przyznać, że był to bardzo zacięty mecz, stojący na bardzo wysokim poziomie. Zawodnicy pokazali wolę walki i dużą odporność psychiczną. Wszystkim należą się duże słowa uznania.
Cieszy fakt, że na meczu pojawiła się znaczna część rodziców naszych zawodników, co także wpłynęło na nich bardzo mobilizująco. |
Jerzy Kotwica 14.02.2005
|
| Dwa pierwsze sety zagraliśmy bardzo uważnie i wygraliśmy bardzo wysoko. W pierwszym secie było do 9 lub dziesięciu. Wykończyliśmy ich serwami. Podobnie było w drugim secie. Rozluźnienie przyszło w trzecim secie. Także chyba sędziowie pomylili się w punktacji, gdyż nagle nie wiadomo skąd wziął się wynik 24 : 23 na naszą niekorzyść. Nasi zawodnicy wykazali się dużą koncentracją i wygrali do 26. Presja tego meczu nie była już tak duża, dlatego mogliśmy dokonywać szereg zmian. Musiałem oszczędzać Wojtka Lesiaka, gdyż do meczu przystąpił bardzo przeziębiony, a tu w niedzielę bardzo ważny mecz juniorów (który rozegrał bardzo dobrze - niedzielny dopisek). Wspaniale wkomponował się w grę Dawid Soroga. Pozostali zawodnicy także zaprezentowali się bardzo dobrze. |
Trener Mirosław Janawa 15.01.2005
|
| To był naprawdę dobry mecz. Nasi zawodnicy zagrali poprawnie. Uznanie należy się całej drużynie. |
Trener Ryszard Pozłutko 15.01.2005
|
| Trener JANINY z pretensjami zwraca się do sędziów spotkania o wydanie błednych decyzji na ich niekorzyść. W odpowiedzi od sędziego usłyszał. W każdym meczu sędziom zdarzają się błędy, ale w tym przypadku jeżeli popełniliśmy dwa, lub trzy to i tak nie miały one wpływu na przebieg meczu, gdyż przewaga RODIUM była zdecydowana |
Podsłuchane rozmowy 18.12.2004
|
| Wystarczyły dwa tygodnie bez rozgrywania meczy, a zawodnicy omal nie gryźli na boisku, wykazując tak wielkie spragnienie gry w piłkę. Rozegrali wspaniały mecz. |
Trener Mirosław Janawa 18.12.2004
|
| Tak wspaniały mecz jak z JANINĄ Libiąż nasi zawodnicy zagrali w czasie inauguracji sezonu z HEJNAŁEM Kęty. Dziś nasi zawodnicy zagrali jak gdyby byłi pod wpływem środków dopingujących. Grali bardzo siłową siatkówkę, przy bardzo precyzyjnych zagrywkach jak i atakach. W walce obronnej wykazali także wspaniałą determinację. Z taką postawą i w takiej formie jak by podeszli do każdego meczu bylibyśmy już w II lidze.
|
Jerzy Kotwica 18.12.2004
|
| Gdyby trzeciego seta przegrali w takim stylu jak dwa pierwsze byłby to straszny blamaż. Dobrze , że w pozostałych dwóch setach zagrali dobrą siatkówkę, pozostawiając po sobie dobre wrażenie. Teraz pozostał pewien niedosyt.
Pocieszające, że w meczu zagrało więcej niż tradycyjnie siedmiu zawodników. Może będzie to początkiem dłuższej serii, gdy trenerzy obdarzają zaufaniem większą ilość zawodników. Mówiąc szczerze, w niektórych przypadkach podstawowych zawodników trenerzy obdarowują zbyt dużym zaufaniem. |
Sponsor Jerzy Kotwica 29.11.2004
|
| Drużyna Wandy była zespołem bardzo zorganizowanym. Zawsze byli tam gdzie potrzeba. Lata gra w II lidze w tym meczu zaprocentowały. |
Lidia Pozłutko - trenerka zespołu żeńskiego 29.11.2004
|
| Najwyższy czas, aby oglądnąć jak gra nasz zespół. Dwa ostatnie sety były bardzo porywające. Jak patrzę na ręce naszych zawodników to widać jakie mają jeszcze cienkie, w porównaniu z rękami drużyny przeciwnej. Stąd też się bierze różnica siły ataku. |
Dyrektor Szkoły Zbigniew Podolski 29.11.2004
|
| Waszej drużynie (mowa o RODIUM) brakuje roku może dwa, a będzie to świetna drużyna. |
Działacz zespołu WANDA 29.11.2004
|
| Znowu sędzia spotkania nas skrzywdził. Po meczu zawodnicy Wandy przyznali, że odgwizdana piłka autowa w rzeczywistości była w boisku. Chłopcy dali z siebie wszystko. Wielką niewiadomą byłby piąty set. Myśmy popełnili błąd każąc przesunąć się do przodu drugiej linii. Ten zawodnik zawsze robił skróty, a przy tej przedostatniej zagrywce zagrał długą piłkę. |
Trener M. Janawa 29.11.2004
|
| Zawodnicy zagrali wspaniały mecz. Trudno mieć do nich pretensję, że przegrali |
Trener R. Pozłutko 21.11.2004
|
| Po tym meczu pozostał pewien niedosyt. Był to mecz na bardzo wysokim poziomie i zawodnicy zagrali dobrą siatkówkę. Najsłabszym ogniwem tego spotkania był sędzia główny spotkania, który nie wiadomo jakimi pobudkami się kierował przy wydawaniu mylnych decyzji. Czyżby nie lubił naszego zespołu? Każdy może się mylić, lecz w tym przypadku pomyłki były tylko na naszą niekorzyść.
|
J. Kotwica 21.11.2004
|
| Gra naszego zespołu była słaba. Zawodzili niemal wszyscy zawodnicy. Był to chyba najsłabszy dotychczas rozegrany mecz naszej drużyny. Duża hala i bardzo liczna grupa kibiców zdeprymowała naszych zawodników. Chwała im za to, że potrafili urwać jeden set przeciwnikowi. To jest tylko ta jedna pochwała. Słów krytycznych jest tyle, że szkoda je wymieniać. W pierwszych dwóch setach jako kibicowi było żal patrzyć, co przeciwnik wyprawia z naszą drużyną. Później gra się trochę wyrównała. Przeciwnik rozbił nas mocną i celną zagrywką,na co my odpowiadaliśmy słabiutkimi serwami, często niecelnymi. |
J. Kotwica 14.11.2004
|
| Gala to dobry zespół. Wasi zawodnicy mieli ich już rozłożonych, ale sami zgotowali sobie takie emocje. |
Sędzia spotkania 6.11.2004
|
| Bardzo zdenerwowali mnie nasi gracze. W siatkowce nigdy nikomu się nie odpuszcza, tak jak w życiu. Rza odpuścisz i druga strona to wykorzysta. Nie można sobie chodzić w czasie meczu jak na spacerze, jak to zrobili niektórzy gracze w trzecim secie. |
Trener Ryszard Pozłutko 6.11.2004
|
| Mecz miał dwa oblicza. W pierwszych dwóch setach nasi zawodnicy górowali nad rywalem pod każdym względem. W trzecim dali pograć przeciwnikowi i o mało, co nie przepłaciliśmy to przegranym meczem. To już nie pierwszy raz, że nasza drużyna w trzecim secie jest bez formy. Może lepiej byłoby wymienić wtedy wszystkich graczy na rezerwowych ?
Po tym meczu nasi zawodnicy zasługują na ostrą reprymendę, gdyż wytrawny gracz na taką nonszalancję nigdy by sobie nie pozwolił.
Ogólnie trzeba powiedzieć, że po tym meczu jestem bardzo rozczarowany.
|
Jerzy Kotwica 6.11.2004
|
| Mecz z Wandą pokazał, ze jeszcze daleka droga do skucesu przed naszymi zawodnikami. Może nie w sferze umiejętności, gdyż zawodnicy udowodnili, że są technicznie bardzo dobrze przygotowani, lecz w sferze psychicznej. Nie są w stanie w przypadku ważnych meczów wytrzymać psychicznie takie obciążenia. Tak było w ubiegłym sezonie w Andrychowie i teraz w tych derbach. Gdy po wygranym secie wydaje się, że są na fali, po przerwie wychodzą zgaszeni i bez wiary w zwycięstwo.
W sobotnim meczu z Olkuszem trochę naszym zawodnikom pomógł atut gospodarza. Ale i bez tego nasi byli w stanie wygrać ten mecz. Jak mocną mamy ławkę rezerwową niech świadczy zmiana świetnie dotychczas grającego Marcina Michno na Alana Deviron, który pokazał się jak z najlepszej strony. Można było podziwiać nie tylko jego wspaniałe ataki, lecz także wraz z Grześkiem Michoniem wyśmienite bloki. Ta para gdy skakała do bloku to tak jaby postawił solidny betonowy mur nie do przebicia |
Sponsor Jerzy Kotwica 24.10.2004 r.
|
| Ta przegrana o tyle cieszy, że chłopcy zagrali bardzo dobry mecz. Zabrakło doświadczenia i trochę lat gry zawodnikom. |
Trener Mirosław Janawa
|
| Wygrana w wyjazdowym meczu stawia nas w bardzo dobrej sytuacji przed kolejnymi meczami. Swój życiowy mecz zagrał Marcin Michno. Dobrze, że przypomnieliśmy Markowi Morczkowi, że on już grał w trzeciej lidze i oczekuje się coś więcej od niego na boisku. Gdy ten zawodnik poczuje się jeszcze pewniej w roli libero będziemi nie do ogrania. |
Trenerzy zespołu
|
| Dla mnie osobiście bohaterami meczu byli Grzesiek Michoń, Bartek Olszewski i Alan Deviron. Pierszwszy pokazał się z jak najlepszej strony jako zawodnik atakujący. Dzięki serwami drugiego wygraliśmy ten mecz. A trzeci swoją determinacją o wejście na boisko dopingował swoich grających kolegów. Gdyby trenerzy wpuścili jego na boisko chyba pozabijałby atakiem swoich przeciwników. Mało kiedy widzi się tak chcącego zagrać zawodnika na rezerwie.
Niech żałują ci kibice, którz nie byli na meczu. To było wspaniałe i bardzo emocjonujące widowisko. Nasi zawodnicy pokazali swoją wyższość nad bardzo dobrze grającym HEJNAŁEM KĘTY. Mam nadzieję, że dalsze mecze będą stały na tak wysokim poziomie i będą oczywiście wygrane. Chwała dla wszystkich zawodników |
Jurek Kotwica
|
| Wspaniały mecz zagrał rozgrywający i zawodnik z numerem 7. |
Sędzia spotkania.
|
| Jest to drużyna bardzo ułożona taktycznie. (chodzi oczywiście o RODIUM). Tu nic nie dzieje się przypadkowo. Takich dwóch trenerów chciałbym mieć w swoimj zespole. |
Podsłuchana rozmowa działaczy Hejnału Kęty
|
| PO MECZU SPARINGOWYM Z WANDĄ KRAKÓW
W sparingowym meczu z zespołem WANDY nasi siatkarze ulegli 3:2. Po pierwszym wygranym secie nasi siatkarze ulegli w dwóch kolejnych setach. Czwarty set należał do naszych siatkarzy podobnie jak początek piątego do stanu 14:6. Wówczas nasi siatkarze byli zbyt pewni wygranej i na tyle się rozluźnili, że nie potrafili zdobyć tego jednego brakującego punktu. Zawodnicy Wandy pokazali, że doświadczenie zdobyte w rozgrywkach II ligi, w których uczestniczyli w poprzednim sezonie mogą w każdej chwili wykorzystać.
Ogólnie występ naszych zawodników należy uznać za udany. Sparing pokazał, że nasi zawodnicy mogą z powodzeniem walczyć o zwycięstwo z innymi zespołami. Ta przegrana sprowadzi ich na ziemię, że jeszcze przed nimi dużo ciężkiej pracy, aby wznieść się na szczyty kariery. |
J. Kotwica 23.09.2004
|